/ kobiety w IT

Kobiety w IT – Sukces to robienie tego, co się lubi

W społeczeństwie otarł się pewien schemat myślenia, który zakłada, że w pewnych kwestiach kobiety nie radzą sobie najlepiej. Zazwyczaj chodzi o wszystko, co związane z technologią i logistyką. Krzywdzący stereotyp na szczęście „odchodzi do lamusa”. Kobiety coraz częściej udowadniają, na co jest je tak naprawdę stać. Na przestrzeni lat w branży IT także zaszły spore zmiany. Liczą się bowiem umiejętności i chęć nauki. Kobiety radzą sobie świetnie z programowaniem, co potwierdza nam Pani Ewa, web developer z Poznania.

Nauka, która wynika z pasji zawsze zaowocuje. Gdy robimy co lubimy, przychodzi nam to łatwiej. Pani Ewa zaczynała jak każdy. Początkowo było to proste programowanie. Obecnie prowadzi projekty dla firmy fińskiej. Mieszka i pracuje w Poznaniu, a jej obecne stanowisko wzrosło do rangi Team Leadera. Wraz ze zdobyciem doświadczenia i wiedzy, można poszerzać horyzonty. Branża IT należy bowiem do jednych z najszybciej rozwijających się. Wciąż opracowywane są nowe rozwiązania, dlatego jeśli programista chce utrzymać swoją konkurencyjność, musi naprawdę kochać to co robi i nigdy nie zaprzestawać nauki.

analytics-2697949_960_720

Jak Pani zaczynała swoją przygodę z programowaniem?

  • Studiowałam informatykę. Poszłam na nią, ponieważ zawsze ciągnęło mnie do komputerów i byłam dosyć dobra z matematyki. Do tego rodzice też pracują w podobnych zawodach, więc zawsze mnie zachęcali (…) Po drugim roku miałam staż, potem kolejny. Już na studiach zaczęłam pracować na umowę o dzieło, a potem założyłam spółkę z moim kolegą. Robiliśmy rożne zlecenia dla firm. Po 5 latach stwierdziłam, że chciałbym spróbować czegoś innego. Interesował mnie web development, więc kiedy pojawiła się okazja to zmieniłam pracę. Z czasem awansowałam. W firmie pracowało coraz więcej osób. Najwięcej obecnie mamy pracy związanej z danymi, z chmurą, jak chociażby optymalizacja kosztów w chmurze.

Pracuje pani zdalnie, z domu. Jak wygląda taki standardowy dzień pracy?

  • Właściwie biorę tylko kawę, siadam do komputera i pracuję. (…) Nie są to sztywno ustalone godziny pracy. Ode mnie zależy kiedy będę pracować (…) Niektórzy mają na przykład takie sytuacje, że jeszcze się uczą no to czasem pracują później w nocy, ale to jesteśmy w stanie się dostosować.

A na przestrzeni lat, czy widać jakieś zmiany w branży?

  • Jak zaczynałam pracę to trzeba było duży wysiłek włożyć w chociażby utrzymywanie aplikacji, hostowanie jej. Trzeba było mieć serwer, gdzie ta aplikacja chodzi, coś co monitoruje, coś co zareaguje, jak aplikacja padnie. I te serwery były drogie. Trzeba było bardzo się starać, aby wyszło jak najtaniej. Serwery trzeba było wykupić od razu na jakiś czas w przód, a teraz można wykupić serwer na godzinkę tylko, a potem go zamknąć i nie trzeba w ogóle się tym przejmować. Wszystkie usługi w chmurze są łatwe w ustawieniu i tanie. Kiedyś bardzo dużo czasu poświęcaliśmy na utrzymywanie, a teraz właściwie jest tak, że wszystko dzieje się samo. Jak już raz skonfigurujemy to wszystko chodzi bez większego wkładu. Bardzo to ułatwia pracę i to chyba była największa zmiana z tych, co sama zaobserwowałam.

Co pani najbardziej lubi w tej pracy?

  • Mi się podoba, to że coś tworzę. Pracuję w programowaniu, tworzymy produkty i aplikacje i to jest zawsze jakaś przyjemność. Wydaje mi się, że jest to dość kreatywna praca. No, i widać jakieś namacalne efekty. Do tego na pewno nie jest to praca nudna, bo jest bardzo dużo wyzwań.

A wydaje się, że w programowaniu tylko się siedzi przy komputerze i to dość nudne zajęcie.

  • Myślę, że to też zależy. Ja pracuję w firmie, w której mamy zawsze przynajmniej trzy projekty naraz i często te projekty się zmieniają. Jeśliś bym pracowała w firmie, w której miałabym przez 10 lat ten sam projekt, to myślę, że bym się znudziła. Chociaż niektórzy wolą pracować właśnie nad jednym projektem przez wiele lat, bo wtedy czują się pewnie.

create-3026190_960_720-1

A czy branża IT jest zdominowana przez mężczyzn? Ten stereotyp się potwierdza?

  • Mój mąż pracuje w firmie informatycznej, w której pracuje 40 osób, z czego 4 to kobiety (…) Ale na przykład u nas w firmie na technicznych stanowiskach są dwie kobiety, a mężczyzn trzech, czyli 2/5, a to nie jest już tak źle. No fakt, że jest przewaga mężczyzn, ale myślę, że to się zmienia. Teraz coraz więcej ludzi się szkoli, szczególnie jeśli chodzi o front end developerów. Nawet wiele osób nie idzie na studia tylko robi szkolenia, które trwają powiedzmy kilka miesięcy i przekwalifikują się. Tam jest bardzo dużo kobiet. Nawet jak szukaliśmy front end developera to zgłosiły się same kobiety.

Czyli w IT jest dobrą branżą dla kobiet?

  • Myślę że tak. Ja nie miałam specjalnie problemów, nigdy nie czułam, żebym nie była traktowana poważnie (...) Jak ktoś ma wiedzę i potrafi ją przekazać i pokazać, że coś umie to raczej to się liczy.

Jak Pani myśl, że będzie wyglądała ta branża za 10 czy 20 lat?

  • Na pewno nie wierzę, że programiści przestaną być potrzebni, tak jak dużo osób uważa, że będzie można „wy-klikać”. Ale takie przekonanie było już, kiedy szłam na studia. Dużo ludzi mówiło mi: "Bez sensu nie idź na te studia. Teraz wszyscy idą na informatykę, a zaraz to wszytko będzie można wy-klikać." Wtedy w to nie wierzyłam i teraz też nie wierzę. Pewne rzeczy trzeba samemu zaprogramować (…) Myślę, że będzie coraz większy rozwój chmury, a coraz bardziej się będzie odchodzić od własnych czy wynajmowanych serwerów w firmie. Myślę, że też będą tanieć te usługi.

Edukacja też będzie tańsza?

  • To już chyba nawet teraz się pojawia. W szkołach będą uczyć programowania już w podstawówce. (…) Myślę, że do tego to dąży, że programowania będzie się uczyć każdy. Także możliwe, że dużo ludzi będzie potrafiło jakieś podstawowe rzeczy samemu sobie zaprogramować. Ale też dużo łatwiej będzie potem wyszkolić tych programistów, bo jak zapoznają się z tym w młodym wieku, to może nie będą się tak bali iść na te studia. (…) Dużo ludzi nie idzie na informatykę, bo myśli, że to takie trudne. A jak się spróbuje tego to nagle widać, że to całkiem fajne. Bo jak tu coś się kliknie, to tu coś wyskoczy. Dla dzieciaków to jest frajda.

coffee-desk-laptop-notebook-1

Jakie miałaby Pani rady rady dla początkujących programistów?

  • Warto wypracowywać takie podejście do pracy, żeby próbować zawsze zrozumieć. Na przykład ma się problem do rozwiązania i te problemy w informatyce często wydają się bardzo skomplikowane na pierwszy rzut oka. Często mogą przytłaczać, ale zawsze można rozbić je jakieś pod-problemy. Rozpisać sobie, na przykład zrobić sobie listę małych kroczków i wtedy jest o wiele łatwiej. Podobnie jest jak mamy jakiś błąd w programie i nie jesteśmy w stanie zrozumieć dlaczego, to nie obchodzić tego błędu, jak widzę że dużo początkujących programistów robi. Próbują obejść problem na rożne sposoby, szukając w Google odpowiedzi, dlaczego nie działa i tam ktoś pisze spróbuj takiego kodu. Wpisują go, ale nie rozumieją dlaczego działa, ani nie rozumieją dlaczego nie działa.

Nie jest to chyba zbyt dobre?

  • Często te rozwiązania są dosyć nieeleganckie i w przyszłości generują tylko więcej problemów, dlatego że są tylko obejściem problemu, a nie jego rozwiązaniem. I tutaj radzę zawsze, żeby dojść do sedna i zrozumieć, czym jest problem i wtedy go naprawić, a nie próbować losowych rozwiązań. Uważam też że warto zawsze się douczać. Ja sama robię bardzo dużo kursów, głównie online, ale także czytam dużo książek. Teraz jest już świetny dostęp do kursów online, a jeśli zna się angielski to nie ma żadnych ograniczeń (…) Warto także czytać dokumentację, zamiast próbować samemu domyślić się, jak coś powinno zostać zrobione, bo często to właśnie w dokumentacji jest wszystko wyjaśnione.

To chyba dość stresująca praca. Jak Pani sobie radzi w tych najtrudniejszych sytuacjach? Nie ma rzucania klawiaturą?

  • Przez pierwsze lata pracy zawsze się bardzo stresowałam, że jak coś pójdzie nie tak to to będzie koniec świata. Ale z czasem zdałam sobie sprawę, że jak dzieje się coś coś złego to najważniejsze jest, żeby wyciągnąć wnioski. Dlaczego się tak stało i jak temu zapobiec? Wtedy już przynajmniej ma się spokój na przyszłość. Złe rzeczy zdarzają się zawsze, niezalezienie od tego, jak bardzo się staramy, to możemy coś przeoczyć, albo może po prostu jakiś serwer się zepsuć. Zdarza się, że są problemy i trzeba starać się je rozwiązywać w taki sposób, żeby zmniejszyć prawdopodobieństwo powtórki.

Czy Pani życie zawodowe jest sukcesem?

  • Jestem bardzo zadowolona, z tego co robię, ale myślę, że jeszcze długa droga przede mną. Jeszcze wiele się mogę nauczyć i wiele osiągnąć.

Tego więc życzymy Pani Ewie i wszystkim, którzy podejmują nowe wyzwania, niezależnie od stereotypów i opinii ludzi dookoła nas. W końcu zawsze najważniejsze jest to, aby robić to, co się lubi. Wtedy sukces sam przyjdzie i smakuje o wiele lepiej niż cokolwiek innego.