/ technologia

Czy roboty rządzące światem to wciąż tylko science-fiction? Jakie są zagrożenia automatyzacji?

Technologia rozrosła się już na wszystkie dziedziny, przestając być domeną wyłącznie branż technicznych. Ogrom nowinek w naszym życiu powoduje rosnący niepokój. Nic dziwnego. Wiele z tego, co dziś jest zwyczajnością, niedawno śledziliśmy z wypiekami na twarzy wyłącznie w filmach science-fiction. Systemy komputerowe są już tak skomplikowane, że śmiało można mówić o samowystarczalnej sztucznej inteligencji. Coraz częściej zaczynamy zastanawiać się, dokąd to wszystko zmierza? Gdzie w technologicznym świecie jest miejsce dla zwykłego człowieka?

Skąd to się wzięło?
Obecnie technologia towarzyszy nam każdego dnia. Aby nadążyć za rzeczywistością nawet starsze pokolenie inwestuje czas i pieniądze w naukę obsługi komputera. Na portalach społecznościowych nie górują już wyłącznie młodzi. O swoim życiu opowiadają w Internecie dzieci, ich rodzice, a nawet dziadkowie. Niemal co roku zmieniamy model telefonu, ponieważ starsza wersja nie nadąża na nowymi aplikacjami. Pomysł rodzi potrzeba. Na globalnym poziomie jest to chęć ułatwienia sobie życia.

Pralka, lodówka, mikrofalówka... wszystko jest połączone w wielką sieć, którą możemy obsługiwać dotknięciem jednego palca. Fabryki wyposażają się w coraz nowocześniejszy i bardziej samodzielny sprzęt. Otaczają nas kasy samoobsługowe, czytniki kart, a wkrótce możemy spodziewać się specjalnie zaprojektowanych klamerek do prania, które będą informować nas o wyschnięciu ubrań. Jeszcze nigdy ludzie nie mieli takiego dostępu do wiedzy jak teraz, dlatego obecnie odnotowujemy najszybszy postęp technologiczny w dziejach.

Zagrożenia automatyzacji

Świat inteligentnych technologii nie jest odległym scenariuszem. Możemy być pewni, że rzeczywistość następnego pokolenia, będzie już zupełnie inna od tej, którą znamy. W wielu dziedzinach możemy zauważyć większy udział maszyn niż samych ludzi. Bardzo chętnie wykorzystujemy je do każdego rodzaju pracy. O tym czy dobrze robimy, przekonamy się w niedalekiej przyszłości. Pora zastanowić się chwilę, jakie skutki społeczne i gospodarcze niesie automatyzacja?

pexels-photo-365194

Likwidacja miejsc pracy

Jest to podstawowy argument przeciwników inteligentnych technologii. Obawa jest niestety uzasadniona. Należy pamiętać, że celem każdej firmy jest jak największy zysk, przy jak najmniejszej stracie wydajności. Najbardziej narażona na utratę pracy jest grupa o nieatrakcyjnym wykształceniu bądź nieposiadająca go w ogóle. Obecne społeczeństwo posiada świadomość, że każda ambitna osoba może stać się wartościowym pracownikiem. Podstawą jest chęć nauki oraz odpowiednie przygotowanie. Z kapitalistycznego punktu widzenia najlepsze jest rozwiązanie, które jest tanie i niezawodne. Obłożony wysokimi podatkami człowiek, którego chronią różnorakie prawa do tych rozwiązań nie należy. Może zachorować, rozkojarzyć się, bądź oszukiwać pracodawcę. Maszyna nie posiada tych cech, dlatego statystycznie jest bardziej opłacalna.

Automatyczne kasy zostały wprowadzone jako swoisty eksperyment, lecz w przyszłości mają stać się jedyną formą osobistej płatności. W takim przypadku zawód sprzedawcy zniknie, tak jak kiedyś bednarz czy sitarz. Do niedawna istniał zawód operatora centrali telefonicznej, od kilku lat zajmują się tym wyłącznie maszyny. Taki los może spotkać znacznie więcej profesji. Wbrew powszechnej opinii, zastąpione mogą być nie tylko czynności machinalne. Automaty nie odtwarzają już tylko stałych schematów, a potrafią „myśleć”. Udowodniono nawet, że sztuczna inteligencja jest w stanie kierować ludźmi na podstawie analizy ich zachowań i psychologicznych profili. Twórcze i kreatywne zawody także mogą wyginąć, jak dinozaury.

Proces likwidowania miejsc pracy wciąż wydaje się powolny. W końcu ile znamy osób, które zostały zastąpione maszynami? Wymiana ludzkich rąk na metal, jednak trwa we współczesnym świecie, powodując zatrważające skutki. Do końca 2020 roku producent elektroniki Foxconn planuje, aby blisko 30% pracy we wszystkich fabrykach było wykonywana przez roboty. Pierwsze kroki ku realizacja tego planu widać na Tajwanie, gdzie pracująca dla giganta Spółka Innolux oświadczyła, że do końca roku pracę straci blisko 10 tysięcy osób. Według decyzji zarządu, ich miejsce zajmą maszyny. Firma specjalizuje się w produkcji ekranów dla telewizorów, notebooków i smartfonów, które potem są wykorzystywane w markach takich jak: Samsung, LG, Panasonic, HP, Dell, Hitachi czy Sharp. Sam Innolux coraz głośniej mówi o przerzuceniu aż 75% prac na systemy zautomatyzowane. Problem może wydawać się odległy, lecz dla zwolnionych osób technologia jest realnym zagrożeniem, a nie futurystycznym filmem o robotach przejmujących kontrolę nad światem.

Szpiedzy wśród nas

Pewna młoda kobieta po studiach, która od kilku lat żyje w szczęśliwym związku nagle zaczyna dostrzegać nasilające się w jej przeglądarce reklamy śpioszków dla dzieci i zabawek. Dlaczego? Nie wyszukiwała takich haseł w Internecie, nie jest w ciąży i nie planuje dziecka. Google przeanalizowało sytuację i stwierdziło, że następnym krokiem w jej życiu będzie właśnie zostanie mamą. Jesteśmy stale podłączeni do sieci. Nie musimy korzystać z konkretnych stron czy aplikacji. GPS wskazuje stale nasze położenie. Google określa, na których stronach spędzamy więcej czasu oraz, które reklamy błyskawicznie zamykamy. Oblicza nas skomplikowanymi algorytmami i dostosowuje wyświetlenia pod potrzeby, preferencję i myśli. Maszyna wie dużo szybciej i lepiej od nas, czego tak naprawdę chcemy.

Zwiększenie automatyzacji może wiązać się z jednoczesnym pomniejszeniem prywatności i wolności osobistej. W czasach, gdy nasze dane były zapisane wyłącznie w papierowych dokumentach, dostęp do nich był fizycznie ograniczony. Teraz, kiedy całe nasze życie występuje w formie danych internetowych, można je łatwo wykraść, powielić, zmienić i rozpowszechnić. Komputer będzie wiedział nie tylko jakie lubimy jedzenie, ale także gdzie mieszkamy, w jakie miejsca lubimy chodzić, a nawet o której godzinie kładziemy się spać.

Do czego jednak komuś mój PESEL? Baza danych osobistych pozwala stworzyć przekaz, który będzie nami idealnie manipulował. Świetnie sprawdza się to w przypadku kształtowania opinii politycznej społeczeństwa. Chcąc pozbyć się jakieś grupy nie wystarczy już rozpowszechnić o niej niekorzystne informacje w sieci. Muszą one trafić do osób przychylnych naszym wrogom, aby wzbudzić w nich co najmniej wątpliwości. Nie można także zapomnieć o zagrożeniach typu szpiegowanie i szantaże. **Mogą nas śledzić służby państwowe, korporacje technologiczne, a także zwykli ludzie, którzy posiadają dość wiedzy, umiejętności i brak skrupułów. **

money-256319_960_720

Rozleniwienie mózgu

Technologia bardzo ułatwia życie, czasem niestety aż za bardzo... Gdy nasz mózg nie otrzymuje nowych wyzwań intelektualnych tracimy zdolność szybkiego i kreatywnego myślenia. Może dojść do sytuacji, w której przyszłe pokolenia nie będą potrafić poradzić sobie z małym problemem. Kiedy przyzwyczaimy się, że wszystko działa automatycznie, przestajemy o tym myśleć. **A co się stanie, kiedy technologia zawiedzie? **

Przerażający może być fakt, że część młodego pokolenia, nie potrafi czytać rozkładu jazdy autobusów, ponieważ zawsze kierują się GPS-em. Dzieci w przedszkolach świetnie radzą sobie z tabletem, lecz nie potrafią używać nożyczek. Zanikają więc nie tylko umiejętności myślenia i analizowania, ale także zwyczajna sprawność fizyczna. W społeczeństwie coraz bardziej kuleje koordynacja ręka-oko. Stajemy się ślamazarni, nieudolni i mało kreatywni. Ponadto, ludzki mózg ma tendencję do zapamiętywania schematu i rozleniwiania się. Wiele wypadków samochodowych miało miejcie, ponieważ zmieniono znak drogowy na trasie. Kierowca jechał z „przyzwyczajenia” i nie zauważył różnicy.

Ludzie coraz głupsi, maszyny mądrzejsze

Co się stanie, kiedy nie będziemy musieli pracować, bo „wszystko zrobi się samo”? Wydaje się, że to prawdziwa utopia, lecz niestety dla ludzkości mogłoby okazać się zagładą. Zazwyczaj czujemy zmęczenie, monotonię i frustrację. Zapominamy o dobroczynnym działaniu, jakie ma pokonywanie nowych wyzwań zawodowych. Szacunek do pracy i jej wytworów pozwala wykiełkować pokorze oraz umiejętności docenienia innych. Gdy wiemy, że czasem osiągniecie czegoś jest bardzo trudne, tym bardziej imponują nam osoby, którym się udało. Często zdarza się tak, że zaczynamy szanować i oszczędzać pieniądze dopiero, kiedy sami musimy je zarobić. Wydać łatwo, lecz każda suma to konkretny czas i wysiłek, jakie musimy włożyć w ich zdobycie. Praca kształtuje charakter, zmusza nas do nauki oraz obcowania ze społeczeństwem.

Pokolenie, które wychowa się w świecie, w którym nie musi pracować na swoje utrzymanie, może niestety być pierwszym krokiem do upadku ludzkości. Cechować nas będzie lenistwo, arogancja, brak szacunku do mienia oraz innych ludzi. Psychologowie już dzisiaj zwracają uwagę na błędy wychowawcze rodziców, którzy jak mówi przysłowie „podają wszystko na tacy”. Nawet krótka sezonowa praca uczy szacunku do pieniędzy, efektu i trudu pracy. Sukces osiągnięty po długiej i pełnej wybojów drodze cieszy bardziej oraz powoduje wzrost poczucia własnej wartości. Takie osiągnięcia wzbudzają respekt wśród innych, a także podnoszą świadomość samych siebie.

Jest jeszcze jeden aspekt, o którym czasem współcześnie zapominamy. Praca nas wychowuje. Działamy na rzecz czegoś lub kogoś. Zarabiamy dla rodziny. Uczymy się dla własnego rozwoju. Maszyny mogą pracować, ale nie potrzebują zbierać żniw. Najprawdopodobniej to ludzie byliby właścicielami wytworzonego kapitału. Automaty pomnażałyby nasze bogactwo, nie biorąc nic w zamian. Oni pracują. My korzystamy. Schemat podobny do przedwiekowego niewolnictwa. Wytworzone przez maszyny dobra nie byłyby rozłożone po równo w społeczeństwie. Beneficjentami pracy rozbudowanych systemów automatyzacji byłby jedynie mały procent ludzi. Mając już kapitał, łatwiej go pomnożyć, poprzez chociażby kupienie nowych maszyn. Słabsi zostaliby wypędzeni z rynku na rzecz automatów. Wszystko działa wedle zasady: chudzi chudną, grubi tyją, a bogaci się bogacą.

Stephen Hawking już od wielu lat ostrzega, że sztuczna inteligencja stanie się zagrożeniem, gdy zacznie myśleć jak człowiek. Strata kontroli nad systemami, które potrafią się uczyć jest największym i najstraszniejszym scenariuszem przyszłości. Pojawiają się maszyny posiadające algorytmy samo-rozwijające się. Komputer, który uczy się na błędach szybciej i efektywniej od człowieka będzie go przewyższał w każdym działaniu. Groźba sztucznej inteligencji, która opanowuje świat wciąż jest dość przesadzona, lecz zaniedbanie z naszej strony może sprawić, że nie będziemy już najinteligentniejszymi istotami na planecie.

Chciałbyś dowiedzieć się więcej? Rozwiń swoją karierę, sprawdź nasze kursy , lub odwiedź naszą stronę : www.zmienkariere.pl