Boom na programistów - chwilowa moda czy trend, który się utrzyma?

Od co najmniej kilku lat stale słyszymy o rosnącym zapotrzebowaniu w sektorze IT. W statystykach podaje się programistę jako najbardziej przyszłościowy zawód na świecie. Jak jednak to wygląda w rzeczywistości? Czy programiści naprawdę są tak potrzebni? Czy może już w ciągu kilku lat dziura na rynku pracy się zapełni?

Gdzie ci studenci?

Według statystyk każdego roku polskie uczelnie wypuszczają ze swych murów blisko 10 tysięcy absolwentów informatyki. Ogólnie jednak coraz mniej osób decyduje się na studia. Nie widzi się już tak wielkich nadziei na znalezienie dobrej pracy, mając przed nazwiskiem tytuł magistra. Można więc szacować, że spadek liczby studentów dotknie także branżę IT. Jest to niestety bardzo zła wiadomość, ponieważ zapotrzebowanie jest ogromne.

Na szkoły informatyczne wciąż decyduje się niewielki odsetek z grupy osób w ogóle zainteresowanych studiowaniem. W Polsce istnieje około 120 uczelni tej branży, a mimo to w 2016 roku tylko 25-26 tysięcy osób podjęło wyzwanie studiów IT. Według raportu opublikowanego przez Główny Urząd Statystyczny pracę w tej branży rocznie podejmuje tylko 20 tysięcy odważnych. Gdzie w takim razie te 6 tysięcy? Można założyć, że część z tej grupy zrezygnuje w trakcie lub jeśli ukończy szkołę to zdecyduje się na pracę w innym zawodzie. W takiej sytuacji wyniki przedstawiają się dość marnie. Nic nie wskazuje, aby w najbliższych latach braki na rynku pracy zawodów związanych z programowaniem miały się zmniejszyć.

fashion-men-vintage-colorful

Wciąż za mało programistów

Zgodnie z prognozami w 2020 roku na całym świecie będzie brakowało MILION programistów. Patrząc tylko na nasz kraj, w ostatnich latach deficyt wahał się w okolicach 50%. Statystycznie liczba programistów powiększa się tak samo, jak świadomość społeczeństwa, że specjaliści z branży IT faktycznie są potrzebni. Mimo to braki ciągle są widoczne, ponieważ samo zapotrzebowanie rośnie zastraszająco szybko. Sytuacja przypomina próbę złapania marchewki zawieszonej na wędce. Społeczeństwo robi krok, a rynek pracy dwa. Próbujemy gonić się bez końca.

Na przebranżowienie decydują się przeważnie osoby w wieku 25-30 lat, kiedy ich świadomość rynku pracy jest w pełni wykształcona. Niewielka grupa powyżej tego wieku to głównie ci, którzy wyczuwają schyłek swego dotychczasowego zawodu. Jeśli liczba programistów naprawdę nie wzrośnie o duży procent, może dojść do sytuacji, w której mimo świetnych i dobrze płatnych ofert pracy, firmy będą musiały fizycznie „wykradać” sobie pracowników. Upadną, te które nie będą w stanie zatrzymać programistów przy sobie.

Już teraz przedsiębiorcy dostrzegają braki wykwalifikowanych osób do pracy w sektorze IT. Obecnie ok. 30 % firm informatycznych nie ma dobrych pracowników lub wciąż ich poszukuje. Wiele z nich inicjuje współpracę z placówkami edukacyjnymi, oferuje darmowe kursy i dobrze płatne staże osobom, które jeszcze nie ukończyły szkoły. Są to potencjalni pracownicy, w których warto inwestować. Pracodawcy są gotowi opłacać wykształcanie przyszłych programistów, byle tylko ich mieć. To już nie jest tylko rynek pracownika, a próby uchylanie nieba, abyśmy zechcieli dobrze wykonywać swoje obowiązki.

pexels-photo-574071

Puste miejsca

Manpower Group przygotowało raport według którego, informatycy są na samym podium pracowników, których najciężej znaleźć. Choć to nie igła w stogu siana, a pełnowymiarowy człowiek. Sytuacja wcale nie wygląda lepiej na rynku amerykańskim. The Bureau of Labor Statistics podaje, że do 2020 roku wykształci się blisko 400 tysięcy specjalistów IT. To samo źródło podaje, że przewiduje się prawie półtora miliona wakatów. W Polsce Ministerstwo Cyfryzacji szacuje obecne zapotrzebowanie na 50 tysięcy programistów. Uczelnie wykształcają więc ledwie połowę tej liczby, a w przyszłości wolnych stanowisk będzie przybywać od 3% do nawet 5% w skali roku. To setki tysięcy pustych miejsc.

Powodem takiej sytuacji jest powszechna digitalizacja firm. Wymaga ona licznych prac programistycznych, które stają się coraz bardziej rozbudowane i skomplikowane. Wszystko obecnie musi działać online, ponieważ nasze życie przeniosło się niemal całkowicie do sieci. Pracodawca musi się dostosować. W przeciwnym razie zbankrutuje. Do update'owych systemów zwyczajnie brakuje rąk do pracy. Według danych serwisu Pracuj.pl największe zapotrzebowanie na stanowisko programisty posiadają Mazowsze, Dolny Śląsk oraz Małopolska. Najwięcej ofert dotyczy twórców stron internetowych, testerów i analityków.

Obecnie, żeby rynek się unormował musiałaby zaistnieć dwie niemożliwe sytuacje. Pierwsza dotyczyłaby nagłego zaprzestania rozwoju projektów informatycznych. Natomiast druga oznaczałaby, że dosłownie wszyscy absolwenci szkół IT zaczęliby pracę w branży. Przyjmując oba te elementy, w przeciągu niecałej dekady udałoby się załatać powstałą dziurę na rynku.

pexels-photo

Wynagrodzenie określa zapotrzebowanie

O tym, jak bardzo ceniony jest dany zawód najlepiej świadczy to, ile pracodawca jest w stanie zapłacić. Prawdziwi specjaliści potrafią się wysoko cenić. Jeśli znają swój fach i są lepsi od konkurencji, mają pełne prawo żądać wysokich stawek. W przypadku branży IT sytuacja jest bardzo nietypowa, ponieważ zadowalające zarobki pojawiają się już na samym początku kariery. Dodatkowo wraz z wydłużającymi się latami doświadczenia, mogą liczyć na awanse, podwyżki, a nawet na dużo lepsze, indywidualne oferty złożone z innych firm.

Na kontraktach z dużym koncernami w Polsce można odnaleźć informatyków, którzy podają stawkę ok. 12-13 tysięcy złotych brutto miesięcznie. Wystarczy, że funkcjonują na rynku od kilku lat i znają przynajmniej jeden język obcy. W przypadku umów o pracę sytuacja jest bardziej zróżnicowana. Firmy oferują wynagrodzenie w granicach od 3 do 10 tysięcy złotych wypłacanych "na rękę". W 2016 roku mediana wynagrodzeń programistów wynosiła 5,5 tysiąca złotych brutto. W raport płacowy Sedlak & Sedlak dla branży IT wchodziły także odgałęzienia branżowe takie jak ubezpieczenia, telekomunikacja i bankowość. W Polsce najwyższe zarobki osiągają programiści na Pomorzu i w Małopolsce. Tam wypłaty przekraczają 6 tysięcy.

Nie można także zapominać o dodatkowych benefitach dla specjalistów tego Świętego Graala. Ponad 90% programistów ceni sobie możliwość ustalania elastycznych godzin pracy. Blisko 80% chętnie korzysta z opcji pracy zdalnej. Ponadto otrzymują bogate pakiety zdrowotne oraz sportowe. Firmy organizują wyjazdowe bankiety, szkolenia i konferencje, podczas których odbywają się liczne eventy biznesowe. Porównując więc sytuację programistów na rynku pracy do innych zawodów, widać dużą różnicę. Wszystko zależne jest od technologii, jaką potrafi się posługiwać dany specjalista. Na najlepszych czeka sytuacja doskonała, kiedy to firmy muszą zabiegać o pracownika.

pexels-photo-684385

Jak zostać programistą?

To co zniechęca sporą grupę pracowników do pojęcia się zawodu programisty to stereotypy. W powszechnym przekonaniu jest to zajęcie czasochłonne, nudne i bardzo trudne. Lista wymagań dla specjalistów IT nie jest jednak wcale taka długa. Wbrew pozorom predyspozycje do bycia programistą może mieć każdy. Zdajemy się być tego nieświadomi, ograniczając swoje drogi kariery. Cały ten kosmos liczb, znaków i algorytmów nie jest tak straszny, jak się wydaje.

Wszystko zależy od naszego zaangażowania. Obecnie na rynku funkcjonują różnorodne kursy, szkolenia, szkoły oraz oczywiście uczelnie. Możemy samodzielnie wybrać tryb nauki, który najbardziej nam pasuje. Aby sprawnie poruszać się w temacie kodów programistycznych wystarczy poświecić kilka miesięcy. Jeśli posiadasz smykałkę do zagadek, rozwiązujesz problemy w sposób logiczny i potrafisz oceniać coś całościowo... to dobry znak na przyszłość.

Myśląc o przebranżowieniu warto choć spróbować swoich sił. Żadna wiedza nie jest zbędna, tylko trzeba potrafić z niej korzystać. Można zacząć od podstawowych samouczków w internecie. Gdy poczujemy, że warto spróbować, zacznijmy szukać szkolenia, które podniosłoby nasze kompetencje. Przedstawione powyżej statystyki są niepokojące dla pracodawców, lecz nie pracowników. Na przyszłość można patrzeć optymistycznie. Z czasem pojawią się nowe i lepsze narzędzia, które znacząco ułatwiają pracę programistów. Może to sprawić, że branża IT stanie się bardziej dostępna dla społeczeństwa.

pexels-photo-97077

Przeglądając różnorodne źródła statystyczne oraz rozglądając się po ofertach pracy, można odnieść wrażenie, że tak zwane "Boom" na programistów nigdy się nie skończy. Jesteśmy coraz bardziej zainteresowani kursami programowania, lecz potrzeba zatrudniania specjalistów rośnie z roku na rok. Jeśli więc poszukujemy pewnego zawodu, zdecydowanie jest to programista. Warto podjąć wyzwanie, a zaowocuje to poprawą nie tylko naszego życia, ale i sposobu myślenia.